top of page

ROZMOWY O PRZEBUDZENIU #6 Mamy te same wartości ale czy na pewno?

2 wrz
5 minut(y) czytania

Mówisz, że bliskość jest dla Ciebie ważna… Ale co właściwie masz na myśli?

Możesz spotkać człowieka, który powie Ci:

„Miłość jest dla mnie najważniejsza.”

Ty odpowiesz:

„Dla mnie też.”

Bliskość?

„Tak.”

Rodzina?

„Oczywiście.”

Wolność?

„Bardzo.”

Bezpieczeństwo, zaufanie, szacunek, rozwój?

Znowu się zgadzacie.

I możesz pomyśleć:

„Niesamowite. Mamy dokładnie te same wartości.”

A kilka miesięcy albo kilka lat później możesz siedzieć naprzeciwko tej samej osoby i zastanawiać się:

„Jak to możliwe, że tak bardzo się nie rozumiemy?”

Przecież oboje chcieliśmy bliskości.

Tylko że dla Ciebie bliskość oznaczała rozmowę, obecność, dotyk, dzielenie się emocjami i wspólny czas.

A dla niego mogła oznaczać głębokie zaufanie i świadomość, że jesteście razem, przy jednoczesnym zachowaniu ogromnej przestrzeni dla siebie.

Ty, próbując stworzyć bliskość, zbliżasz się.

On, chcąc zachować bliskość, potrzebuje przestrzeni.

Ty zaczynasz czuć:

„On mnie odpycha.”

On zaczyna czuć:

„Ona mnie ogranicza.”

I nagle dwoje ludzi, dla których podobno jedną z najważniejszych wartości jest BLISKOŚĆ, zaczyna się od siebie oddalać.

Nie dlatego, że bliskość przestała być dla nich ważna.

Ale dlatego, że każde z nich od początku mówiło o czymś innym.

I właśnie tutaj zaczyna się dla mnie naprawdę fascynująca rozmowa o wartościach.

Bo może pytanie:

„Jakie są Twoje wartości?”

wcale nie jest najważniejsze.

Może znacznie ważniejsze jest:

„Co ta wartość oznacza DLA CIEBIE?”


Podobnie może być z bezpieczeństwem.

Dla jednej osoby bezpieczeństwo oznacza:

stały dochód,

własne mieszkanie,

oszczędności,

plan na kolejne lata,

przewidywalność.

Dla drugiej bezpieczeństwo jest przede wszystkim stanem wewnętrznym.

„Ufam sobie.”

„Wiem, że niezależnie od okoliczności znajdę rozwiązanie.”

„Potrafię zarobić.”

„Potrafię stworzyć coś od nowa.”

„Mogę zmienić kierunek i nadal czuję grunt pod nogami.”

Obie osoby chcą bezpieczeństwa.

Ale jedna będzie próbowała stworzyć je poprzez zewnętrzną strukturę, a druga poprzez wewnętrzną stabilność i zaufanie do siebie.

I jeśli tego nie rozumieją, mogą patrzeć na siebie nawzajem i myśleć:

„Jak można tak żyć?”


Jeszcze ciekawiej robi się przy wolności.

Bo czym właściwie jest wolność?

Dla jednej osoby:

brakiem zobowiązań.

Dla drugiej:

możliwością podejmowania własnych decyzji.

Dla kolejnej:

niezależnością finansową.

Dla jeszcze innej:

możliwością podróżowania.

Ktoś może powiedzieć:

„Chcę być wolny”

i mieć na myśli:

„Nie chcę, żeby ktokolwiek mówił mi, jak mam żyć.”

A ktoś inny może powiedzieć dokładnie to samo i myśleć:

„Chcę być tak wewnętrznie wolna, żeby moje decyzje nie wynikały już z lęku, opinii innych ludzi ani starych schematów.”

To samo słowo.

Ta sama deklarowana wartość.

A zupełnie inny poziom znaczenia.


I właśnie tutaj zaczyna się coś, co uważam za niezwykle ważne.

Bo często pytamy:

„Jakie są Twoje wartości?”

A znacznie rzadziej:

„Jak Ty rozumiesz swoje wartości?”

I jeszcze rzadziej:

„Czy sposób, w jaki żyjesz, rzeczywiście jest z nimi zgodny?”

Bo mogę powiedzieć:

„Rodzina jest dla mnie najważniejsza.”

I przez większość czasu nie mieć dla niej przestrzeni.

Mogę powiedzieć:

„Zdrowie jest dla mnie wartością.”

A jednocześnie ignorować sygnały własnego ciała.

Mogę powiedzieć:

„Wolność jest dla mnie najważniejsza.”

A podejmować większość decyzji ze strachu przed tym, co powiedzą inni.

Mogę mówić:

„Szacunek jest dla mnie podstawą.”

A każdego dnia przekraczać własne granice, żeby zadowolić innych.

Mogę mówić:

„Chcę bliskości.”

A kiedy ktoś naprawdę się do mnie zbliża — uciekać.

I wtedy pojawia się bardzo ważne pytanie:

Czy to, co deklaruję jako swoją wartość, jest rzeczywiście tym, według czego żyję?


Bo wartości nie istnieją tylko w naszych słowach.

Wartości widać w naszych wyborach.

W tym, na co przeznaczamy czas.

W tym, komu go dajemy.

W tym, na co wydajemy pieniądze.

W tym, czemu mówimy „tak”.

I czemu potrafimy powiedzieć „nie”.

W tym, na co się zgadzamy.

W tym, gdzie stawiamy granice.

W tym, czego bronimy.

W tym, z czego jesteśmy gotowi zrezygnować.

I w tym, czego nie chcemy oddać nawet wtedy, kiedy byłoby łatwiej.


Ale tutaj pojawia się jeszcze głębsza warstwa.

Skąd właściwie wzięły się moje wartości?

Czy są naprawdę moje?

Czy może przejęłam je od rodziców?

Rodziny?

Środowiska?

Religii?

Szkoły?

Kultury?

Poprzedniego związku?

Czy bezpieczeństwo jest dla mnie tak ważne dlatego, że naprawdę je wybieram…

czy dlatego, że jako dziecko doświadczyłam ogromnej niestabilności?

Czy niezależność jest moją wartością…

czy może kiedyś tak bardzo się zawiodłam, że nauczyłam się:

„Nigdy więcej nie będę nikogo potrzebować.”

Czy sukces naprawdę mnie karmi…

czy może całe życie próbuję komuś udowodnić:

„Zobacz. Jednak jestem wystarczająco dobra.”

Czy rodzina jest moją wartością…

czy może noszę w sobie przekonanie:

„Rodzina zawsze musi być razem, niezależnie od wszystkiego.”

Czy pomoc innym wypływa z mojego serca…

czy może gdzieś głęboko nauczyłam się, że jestem wartościowa wtedy, kiedy jestem komuś potrzebna?

To są zupełnie inne miejsca.

Na zewnątrz zachowanie może wyglądać podobnie.

Ale wewnętrzna intencja może być całkowicie inna.


I właśnie dlatego wraz ze wzrostem świadomości nasze wartości również mogą zacząć się zmieniać.

A może nawet nie same wartości.

Zmienia się ich znaczenie.

Kiedyś bezpieczeństwo mogło oznaczać:

„Muszę wszystko kontrolować.”

Później:

„Ufam sobie, że poradzę sobie również wtedy, kiedy wydarzy się coś nieprzewidzianego.”

Kiedyś miłość mogła oznaczać:

„Potrzebuję Cię, żeby czuć się całością.”

Później:

„Jestem całością i wybieram dzielić z Tobą swoje życie.”

Kiedyś bliskość:

„Musimy być cały czas razem.”

Później:

„Mogę być blisko Ciebie, pozostając jednocześnie blisko siebie.”

Kiedyś wolność:

„Nikt nie będzie mi mówił, co mam robić.”

Później:

„Mogę podejmować decyzje w zgodzie ze sobą, a nie w reakcji na innych.”

I wtedy zaczynamy zauważać coś niezwykle ważnego.

To samo słowo może rosnąć razem z nami.


Dlatego rozmowa o wartościach może być czymś znacznie głębszym niż stworzenie listy:

1. rodzina

2. miłość

3. zdrowie

4. wolność

5. rozwój

Znacznie ciekawsze zaczyna się później.

Co dla mnie oznacza miłość?

Po czym poznaję bliskość?

Jak czuję bezpieczeństwo?

Czym jest dla mnie wolność?

Co oznacza dla mnie szacunek?

Jak wygląda stabilizacja, której naprawdę chcę?

Czy żyję zgodnie z tym, co deklaruję?

I wreszcie:

Czy znaczenie, które nadaję tej wartości dzisiaj, nadal jest moje?

Bo być może część naszych wartości została zbudowana przez człowieka, którym byliśmy wiele lat temu.

Człowieka, który się bał.

Który potrzebował akceptacji.

Który chciał zasłużyć na miłość.

Który szukał bezpieczeństwa.

Który próbował ochronić się przed kolejnym zranieniem.

A później…

zmieniamy się.

Uwalniamy kolejne warstwy.

Wzrasta świadomość.

Zmienia się sposób, w jaki doświadczamy siebie.

I nagle odkrywamy, że możemy wybrać jeszcze raz.

Już nie z lęku.

Nie z braku.

Nie z potrzeby udowadniania swojej wartości.

Ale z miejsca, w którym naprawdę jesteśmy dzisiaj.

I być może właśnie wtedy nasze wartości przestają być tylko słowami opisującymi człowieka, którym chcielibyśmy być.

Zaczynają być sposobem, w jaki naprawdę żyjemy.

🤍

Wybierz jedną ze swoich najważniejszych wartości i zamiast tylko ją nazwać, zapytaj siebie: „Co ona naprawdę DLA MNIE oznacza?

Jak wygląda w moim codziennym życiu?

I czy sposób, w jaki dzisiaj żyję, rzeczywiście jest z nią zgodny?”


🤍


Aneta Kaczorowska

Alchemia Przebudzenia | Alchemy of Awakening

Przestrzeń Głębokiej Transformacji


„Tworzę przestrzeń, w której człowiek wraca do swojej prawdy.”


——————-



Komentarze


bottom of page