ALCHEMIA ZMIANY #3 Medytacje Duchowe
Zaktualizowano: 2 wrz
Kiedy zmienia się poziom świadomości, zmienia się perspektywa.
Sobotni warsztat 8H „Bądź KREATOREM Swojego Życia” był piękny, mocny i bardzo głęboki.
Był też kolejnym etapem procesu.
Osoby, które weszły w tę przestrzeń, miały już za sobą wcześniejszą pracę podczas warsztatów 5H i sesji indywidualnych. Mogły więc pójść dalej.
I właśnie podczas tego spotkania niezwykle mocno pokazało mi się coś, o czym do tej pory właściwie tutaj nie pisałam.
MEDYTACJE DUCHOWE.
Są one ważną częścią warsztatu 8H.
Bo w pewnym momencie głębokiej pracy nie chodzi już tylko o uwalnianie.
O to, co zapisane w ciele.W emocjach.W energii.W podświadomości.W naszych programach, przekonaniach i automatycznych reakcjach.
Przychodzi moment, kiedy możemy zacząć otwierać kolejną przestrzeń.
Od świadomości energetycznej i otwierania serca…
do ŚWIADOMOŚCI SERCA.
A później coraz głębiej…
do ŚWIADOMOŚCI DUCHOWEJ.
I kiedy zmienia się poziom, z którego patrzymy, zaczyna zmieniać się również perspektywa.
Na siebie.
Na innych ludzi.
Na relacje.
Na sytuacje, które spotykają nas w życiu.
Na problemy, które jeszcze chwilę wcześniej wydawały się ogromne.
Na własną historię.
Na rodzinę i przodków.
Na to, dokąd zmierzamy.
A czasami po prostu na całe życie i świat wokół nas.
Ta sama sytuacja widziana z innego poziomu świadomości może nagle nabrać zupełnie innego znaczenia.
Możemy zobaczyć coś, czego wcześniej nie widzieliśmy.
Zrozumieć, dlaczego pewne rzeczy się powtarzają.
Zobaczyć kierunek.
Rozwiązanie.
Albo po prostu przestać patrzeć na sytuację wyłącznie przez emocje, które ona w nas uruchamia.
I właśnie tutaj zaczyna się dla mnie niezwykła przestrzeń medytacji duchowych.
Nie są one gotowym scenariuszem, który za każdym razem prowadzę w taki sam sposób.
Każda jest inna.
Każda powstaje dla konkretnej przestrzeni, konkretnego momentu i ludzi, którzy w niej uczestniczą.
I chyba najbardziej fascynuje mnie to, że nie wiem wcześniej, co się pokaże.
Przychodzą obrazy.
Kolory.
Symbole.
Miejsca.
Żywioły.
Zwierzęta.
Artefakty.
Światło.
Czasami pojawia się coś, czego znaczenia w danym momencie nawet nie znam.
A później okazuje się, że dla konkretnej osoby jest to symbol niezwykle ważny.
Tak było w sobotę.
Pojawiły się konwalie.
Dla jednej z uczestniczek były czymś bardzo osobistym i wzruszającym.
Pojawił się fiolet — kolor transformacji.
Były ametysty i kryształowo fioletowe światło.
Były korzenie i połączenie z rodziną oraz przodkami.
Pojawiły się miejsca mocy — inne dla każdej osoby.
Było połączenie z żywiołami.
WODA prowadziła do intuicji, czucia i przepływu.
ZIEMIA do zdrowia, zakorzenienia, rodziny i przodków.
Pojawiały się zwierzęta mocy.
Artefakty.
Dla jednej z osób pojawił się również prezent.
Ale te medytacje nie zatrzymują się na pięknych obrazach i symbolach.
Bardzo często przychodzą również podpowiedzi dotyczące realnego życia.
Jak spojrzeć na sytuację, która właśnie się wydarza.
Co w niej zobaczyć.
Gdzie skierować uwagę.
Co jest naprawdę ważne.
Na czym się skoncentrować.
Jak wyjść z emocjonalnego wiru problemu i zobaczyć go z szerszej perspektywy.
Bo czasami rozwiązanie nie pojawia się wtedy, kiedy jeszcze mocniej próbujemy rozwiązać problem.
Pojawia się wtedy, kiedy zmieniamy miejsce, z którego na niego patrzymy.
I chyba właśnie to jest jedną z najpiękniejszych rzeczy, które obserwuję w tej pracy.
Im głębiej człowiek wchodzi w kontakt ze sobą, ze swoim sercem i świadomością, tym więcej zaczyna widzieć.
Nie tylko czuć energię.
Nie tylko uwalniać.
Ale rozumieć.
Łączyć.
Dostrzegać.
Widzieć siebie i swoje życie z zupełnie innej perspektywy.
A potem wracać z tym wszystkim do codzienności.
Bo właśnie tam ta zmiana zaczyna mieć największe znaczenie.
🪷
Sobotnie medytacje były jednak tylko jedną częścią naszego ośmiogodzinnego procesu.
Pierwsza sesja Kundalini Activation była bardzo mocno uwalniająca.
Było dużo poruszenia w ciele, intensywnej pracy i uwalniania.
Bardzo mocno pracował również obszar gardła i intuicji.
Druga sesja przyszła już z zupełnie inną jakością.
Mocna. Energetyczna. Ładująca.
U mnie pojawiły się bardzo szybkie, intensywne ruchy dłoni, a energia rosła aż do samego końca spotkania.
I to było niesamowite.
Za nami było 8 godzin.
Medytacje duchowe.
Dwie intensywne sesje Kundalini Activation.
Rozmowy.
Proces.
Kolejne warstwy pracy.
A kiedy kończyliśmy…
zamiast zmęczenia była OGROMNA ENERGIA.
Mocna.
Intensywna.
Żywa.
I właśnie wtedy jeszcze mocniej zobaczyłam całość tej drogi.
UWALNIANIE. ENERGIA. OTWIERANIE SERCA. ŚWIADOMOŚĆ SERCA. ŚWIADOMOŚĆ DUCHOWA. NOWA PERSPEKTYWA.
Bo głęboka transformacja może prowadzić znacznie dalej niż do tego, żeby poczuć się lepiej.
Może zmieniać miejsce, z którego zaczynamy żyć.
A kiedy zmienia się to miejsce…
świat zaczyna wyglądać inaczej.
Kolejna przestrzeń 8H „Bądź KREATOREM Swojego Życia” — 19 września.
🤍
Aneta Kaczorowska
Alchemia Przebudzenia | Alchemy of Awakening
Przestrzeń Głębokiej Transformacji
„Tworzę przestrzeń, w której człowiek wraca do swojej prawdy.”
🤍
————-
#AlchemiaPrzebudzenia #przebudzenie #świadomość #kundaliniactivation #transformacja #medytacja #rozwojduchowy #warsztat8h #anetakaczorowska #GłębokaTransformacja #medytacjaduchowa


Komentarze