top of page

ALCHEMIA ZMIANY #2 Sprawczość

26 sie
3 minut(y) czytania

Zaktualizowano: 2 wrz

Czasami zmiana zaczyna się od bardzo prostego odczucia:


„Już tak nie chcę.”


Coś zaczyna Cię uwierać.

Praca, do której coraz trudniej Ci rano wstać.

Relacja, w której od dawna nie czujesz się dobrze.

Sytuacje, które ciągle się powtarzają.

Rozmowy, po których jeszcze długo nosisz w sobie napięcie.

Ludzie, których zachowania coraz mocniej Cię dotykają.


Codzienność, która zamiast dawać Ci radość, zaczyna coraz bardziej męczyć.


Czujesz, że potrzebujesz zmiany.


Czasami nawet bardzo mocno.


Tylko…


nie wiesz jeszcze, dokąd pójść.


I właśnie w tym miejscu wiele osób potrafi utknąć na bardzo długo…


Dzisiaj pojawia się jeden pomysł.


„Tak! To chyba właśnie to.”


Jutro zaczynasz mieć wątpliwości.

Pojutrze pojawia się zupełnie inny kierunek.

Za chwilę stwierdzasz, że właściwie sama/sam już nie wiesz.


Myślisz.

Analizujesz.

Szukasz.

Pytasz innych.

Wracasz do początku.


I coraz bardziej czujesz się zagubiona/y we własnych myślach.


Bo z jednej strony wiesz już, że coś musi się zmienić.


A z drugiej — wciąż nie masz jasności:


CO?

W KTÓRĄ STRONĘ?

JAK?

OD CZEGO ZACZĄĆ?


I wtedy mijają kolejne tygodnie.

Miesiące.

Czasami lata.


Dyskomfort rośnie.

Sytuacje się powtarzają.


Pojawia się coraz więcej stresu, frustracji, zmęczenia.

A zmiana, której tak bardzo potrzebujesz, nadal pozostaje gdzieś przed Tobą.


Czasami jest też inaczej.


Wiesz dokładnie, czego chcesz.

Masz pomysł.

Czujesz swój kierunek.

Już prawie jesteś gotowa/y zrobić krok.


I wtedy zaczyna się:


„Może jeszcze nie teraz…”

„Muszę się lepiej przygotować.”

„A co, jeśli się nie uda?”

„Co powiedzą inni?”

„Może jednak przesadzam…”

„Jeszcze chwilę poczekam.”


I zamiast decyzji pojawia się kolejne rozważanie.


Bo kiedy nie ma pewności, nie ma decyzji.


A bez decyzji energia nie przechodzi w działanie.


I właśnie tutaj warto spojrzeć głębiej.


Co tak naprawdę nie pozwala Ci zobaczyć kierunku?

Co sprawia, że nie ufasz temu, co czujesz?

Dlaczego jedna myśl potrafi podważyć drugą?

Dlaczego dzisiaj czegoś pragniesz, a jutro sama/sam przekonujesz siebie, że może jednak tego nie chcesz?


Dlaczego tak trudno powiedzieć sobie:


„TAK. To jest mój kierunek. Idę.”


Bo pod tym zagubieniem, wahaniem i brakiem jasności często znajduje się znacznie więcej.


Przekonania.

Programy.

Lęki.

Stare doświadczenia.

Schematy zapisane w podświadomości.

Emocje zapisane w ciele.

To wszystko może działać jak niewidoczny hamulec.


Możesz czuć ogromną potrzebę zmiany, a jednocześnie na głębszym poziomie nosić w sobie coś, co tę zmianę zatrzymuje.


I wtedy pojawia się wewnętrzny dialog:


„Nie dam rady.”

„Nie jestem wystarczająco dobra/y.”

„Lepiej się nie wychylać.”

„Bezpieczniej zostać tutaj.”

„Muszę zasłużyć.”

„Najpierw inni.”

„Coś złego może się wydarzyć.”


I im więcej takich myśli, tym mniej jasności.

Im mniej jasności, tym więcej wahania.

A im więcej wahania, tym trudniej zrobić pierwszy krok.


SPRAWCZOŚĆ zaczyna się również od odzyskiwania tej jasności.


Od coraz głębszego kontaktu ze sobą.

Od momentu, kiedy w całym tym szumie zaczynasz coraz wyraźniej słyszeć siebie.


Kiedy poprzez głęboką i systematyczną pracę uwalniasz kolejne warstwy tego, co Cię ograniczało, zatrzymywało i odbierało Ci pewność, zaczyna pojawiać się przestrzeń.

A wraz z nią coraz większa klarowność.


Zaczynasz widzieć:


GDZIE JESTEM.

CZEGO CHCĘ.

DOKĄD IDĘ.


I wtedy może pojawić się DECYZJA.

A za decyzją idzie działanie.


WIEM.

DECYDUJĘ.

DZIAŁAM.


To jest zupełnie inna energia.


Przestajesz krążyć.

Przestajesz co chwilę zmieniać kierunek.

Przestajesz zużywać ogromną ilość energii na niekończące się rozważania.


Podejmujesz decyzję.

Robisz pierwszy krok.

Potem następny.


Widzisz rezultat.

Wyciągasz wnioski.


Jeśli potrzeba — korygujesz kierunek.

I działasz dalej.


A coś, o czym przez kilka lat tylko myślałaś/eś…


zaczyna istnieć naprawdę.


I z każdym takim doświadczeniem coraz mocniej czujesz:


MAM WPŁYW NA SWOJE ŻYCIE.


To jeden z bardzo ważnych etapów procesu, który pogłębiamy podczas warsztatu 8H „Bądź KREATOREM Swojego Życia”.


Dwie sesje Kundalini Activation pozwalają dalej pracować energetycznie, docierać do kolejnych warstw i uwalniać to, co ogranicza, zatrzymuje i uruchamia stare schematy.


Medytacje duchowe prowadzą tę pracę na kolejny poziom — w stronę coraz większej świadomości, stabilności i głębszego kontaktu ze sobą.


Podczas warsztatu uczysz się tej praktyki i ją wzmacniasz, a później kontynuujesz ją również samodzielnie, aby utrzymywać i pogłębiać rozpoczęty proces.


I właśnie poprzez systematyczność zmiana coraz mocniej przenosi się do życia.


Bo tam najlepiej widać rezultat.


W jasności, która zastępuje wcześniejsze zagubienie.

W kierunku, który zaczynasz widzieć.

W decyzji, którą podejmujesz.

W rozmowie, którą przeprowadzasz.

W granicy, którą stawiasz.

W pomyśle, który zaczynasz realizować.

W relacji, którą zaczynasz tworzyć inaczej.


W kolejnych krokach, które naprawdę wykonujesz.

Zaczynasz coraz wyraźniej widzieć, gdzie jesteś.


Czuć, czego chcesz.


Wybierać kierunek.

Podejmować decyzje.

Działać.

I brać odpowiedzialność za to, co tworzysz.


A wtedy wydarza się coś niezwykle ważnego.


Przestajesz być obserwatorem własnego życia.

Stajesz się jego KREATOREM.


Twoje myśli mają kierunek.

Twoje decyzje mają moc.


Za decyzjami idzie działanie.

Za działaniem pojawiają się rezultaty.


I krok po kroku zaczynasz tworzyć życie coraz bardziej zgodne z Tobą.


To jest SPRAWCZOŚĆ.


Jasność.

Kierunek.

Świadomość własnej mocy.

Odpowiedzialność.

Decyzja.

Działanie.


I głębokie wewnętrzne poczucie:


WIEM, DOKĄD IDĘ.

I TO JA TWORZĘ SWOJE ŻYCIE. 🪷


🤍


Aneta Kaczorowska

Alchemia Przebudzenia | Alchemy of Awakening

Przestrzeń Głębokiej Transformacji


„Tworzę przestrzeń, w której człowiek wraca do swojej prawdy.”


————



Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
ALCHEMIA ZMIANY #1 Stabilizacja

🪷 Co zaczyna się zmieniać, kiedy pracujesz systematycznie? Czasami wystarczy jedna wiadomość. Jedno zdanie wypowiedziane przez bliską osobę. Jedna trudna rozmowa. Jedna sytuacja w pracy. Jedno zachow

 
 
 

Komentarze


bottom of page