top of page

ROZMOWY O PRZEBUDZENIU #2 Z jakiego miejsca w sobie reagujesz na życie?

2 wrz
4 minut(y) czytania

Czasami wydarza się coś, czego zupełnie się nie spodziewaliśmy.

Ktoś nas zdradza. Odrzuca. Ocenia. Zawstydza. Ktoś przekracza nasze granice.

Tracimy coś, co było dla nas ważne…

Rozpada się relacja.

Dowiadujemy się czegoś, co w jednej chwili zmienia naszą rzeczywistość.

Zostajemy postawieni w sytuacji, która uruchamia w nas bardzo silne emocje.

I właśnie wtedy dzieje się coś niezwykle ważnego.


REAGUJEMY.

Tylko że nasza reakcja nie zawsze wynika wyłącznie z tego, co wydarzyło się przed chwilą.

Reagujemy z miejsca, w którym jesteśmy wewnętrznie w danym momencie.

Z poziomu naszych emocji, myśli, przekonań, doświadczeń, zapisów, które nosimy w sobie. I poziomu świadomości, z którego aktualnie patrzymy na siebie, ludzi i świat.

I właśnie dlatego dwie osoby mogą znaleźć się w bardzo podobnej sytuacji…

a przeżyć ją zupełnie inaczej…


Jedna osoba może wejść głęboko we wstyd.

Zaczyna patrzeć na siebie oczami innych ludzi.

Co oni o mnie pomyślą?

Jak teraz będą na mnie patrzeć?

Co powiedzą?

Jak ja się pokażę?

Wstyd może być tak silny, że człowiek zaczyna się wycofywać.

Milknie.

Chowa się.

Odcina od ludzi.

Nie prosi o pomoc.

Nie mówi nawet najbliższym, co naprawdę się z nim dzieje.

Jakby całe jego poczucie własnej wartości zostało nagle oddane w ręce innych ludzi.

Ktoś inny w podobnej sytuacji może wejść w lęk.

I zobaczyć przede wszystkim zagrożenie.

Jeszcze ktoś inny wejdzie w złość.

Będzie walczył.

Atakował.

Bronił się.

Ktoś pozostanie w żalu i poczuciu krzywdy.

„Dlaczego mnie to spotkało?”

„Jak on mógł mi to zrobić?”

„To jest niesprawiedliwe.”

I może pozostać w tej historii przez kolejne miesiące albo nawet bardzo wiele lat.


A jeszcze ktoś inny w tej samej sytuacji zatrzyma się i powie:

„Dobrze. To się wydarzyło. Co mogę teraz zrobić?”

Poszuka rozwiązania.

Porozmawia z kimś bliskim.

Poprosi o pomoc.

Postawi granicę.

Podejmie konkretne działanie.

Zachowa się asertywnie.

Spojrzy na sytuację racjonalnie.

I pójdzie dalej.

To samo wydarzenie. A zupełnie inna odpowiedź na życie.


I właśnie tutaj zaczyna się dla mnie jedna z najważniejszych rzeczy w rozumieniu świadomości.

Bo bardzo często wydaje nam się, że nasze decyzje są wynikiem tego, co nam się wydarzyło.

A tymczasem pomiędzy wydarzeniem a decyzją znajduje się jeszcze coś.

MY.

Nasza świadomość.

Nasze emocje.

Nasze myśli.

Nasze wcześniejsze doświadczenia.

Nasze wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa.

Nasza zdolność do zobaczenia sytuacji z szerszej perspektywy.

I to właśnie z tego miejsca podejmujemy decyzję, co zrobimy dalej.

A decyzja podjęta ze wstydu może być zupełnie inna niż decyzja podjęta z odwagi.

Decyzja podjęta z lęku będzie inna niż ta, którą podejmiemy ze spokoju.

Decyzja podjęta z poczucia krzywdy będzie inna niż decyzja podjęta z akceptacji.

Kiedy jesteśmy głęboko zanurzeni w danej emocji, możemy widzieć tylko fragment rzeczywistości.


Wstyd mówi:

„Schowaj się.”

Lęk:

„Uciekaj.”

Złość:

„Walcz.”

Żal:

„Zobacz, co Ci zrobili.”

Poczucie winy:

„To z Tobą jest coś nie tak.”

I jeżeli właśnie z tego miejsca patrzymy na świat, z tego miejsca zaczynamy również podejmować decyzje.


A później zaczyna się coś zmieniać.

W procesie głębokiej transformacji stopniowo uwalniamy kolejne emocje, doświadczenia, schematy i reakcje.

I nagle sytuacja, która kiedyś uruchomiłaby w nas ogromny lęk, nie wywołuje już tej samej reakcji.

Ktoś mówi coś, co kiedyś zraniłoby nas na kilka dni…

a my słyszymy to i pozostajemy przy sobie.

Ktoś nas ocenia…

a my nie potrzebujemy już natychmiast się tłumaczyć.

Ktoś odchodzi…

a my możemy czuć smutek, ale nie tracimy siebie.

Coś się nie udaje…

a my nie zamieniamy jednego niepowodzenia w opowieść:

„Jestem beznadziejna. Nigdy mi się nie uda.”

Możemy powiedzieć:

„Dobrze. Tym razem się nie udało. Zobaczę, czego mogę się z tego nauczyć i co zrobię dalej.”

I to jest ogromna różnica.

Bo zmieniło się miejsce, z którego odpowiadamy na życie.


Właśnie to od lat obserwuję w pracy z ludźmi.

I właśnie dlatego podczas „Drogi Głębokiej Transformacji” - warsztatu 5H nie zatrzymujemy się wyłącznie na tym, co znajduje się na powierzchni.

Kolejne procesy prowadzą coraz głębiej.

Warstwa po warstwie.

Do emocji.

Do zapisów.

Do reakcji.

Do tego, co przez wiele lat mogło wpływać na nasze wybory, relacje i sposób postrzegania świata.

Bo głęboka transformacja nie polega dla mnie tylko na tym, żeby przez chwilę poczuć się lepiej.

Chodzi o coś znacznie głębszego.

O zmianę miejsca, z którego żyjemy.


Bo kiedy zmienia się to miejsce…

zmienia się sposób, w jaki reagujemy.

Zmieniają się nasze decyzje.

Zmieniają się granice.

Zmieniają się relacje.

Zmienia się to, na co pozwalamy.

Zmienia się to, z czego potrafimy odejść.

Zmienia się to, po co mamy odwagę sięgnąć.


I wtedy przychodzi moment, który obserwuję bardzo często u osób pracujących ze mną regularnie.

W sytuacji, kiedy wydarza się im coś trudnego.

Coś, co jeszcze rok czy dwa lata wcześniej uruchomiłoby lawinę emocji.

Taka osoba zauważa:

„Kiedyś ta sytuacja by mnie całkowicie „rozwaliła”… A dzisiaj reaguję zupełnie inaczej.”


To jest jeden z tych momentów, w których naprawdę możemy zobaczyć własną transformację.

Bo świat zewnętrzny nadal może przynosić różne doświadczenia.

Ludzie nadal mogą nas oceniać.

Relacje mogą się kończyć.

Możemy spotkać się z odrzuceniem.

Możemy stracić coś ważnego.

Możemy znaleźć się w sytuacji, której sobie nie wybraliśmy.


Ale nie jesteśmy już tą samą osobą, która kiedyś na nią reagowała.

Mamy więcej przestrzeni pomiędzy wydarzeniem a reakcją.

Więcej świadomości.

Więcej spokoju.

Więcej wewnętrznej stabilności.

Więcej możliwości wyboru.

I zamiast automatycznie wejść w rolę ofiary własnych emocji, historii czy okoliczności…

możemy zatrzymać się i zapytać:

„Z jakiego miejsca chcę teraz odpowiedzieć na to, co przyniosło mi życie?”


Bo czasami właśnie ta jedna odpowiedź…

zmienia wszystko.

Nie zawsze mamy wpływ na to, co się wydarza. Ale możemy coraz bardziej świadomie wybierać miejsce w sobie, z którego na to odpowiadamy.

A wraz ze zmianą tego miejsca zaczynamy inaczej tworzyć dalszy ciąg własnej historii. 🪷

Z jakiego miejsca reagujesz na życie?


🤍


Przypomnij sobie sytuację, która ostatnio wywołała w Tobie silną reakcję.

Gdybyś mogła odpowiedzieć na nią jeszcze raz — już nie z lęku, złości czy poczucia krzywdy — z jakiego miejsca w sobie chciałabyś odpowiedzieć dzisiaj?

🤍


Aneta Kaczorowska

Alchemia Przebudzenia | Alchemy of Awakening


Przestrzeń Głębokiej Transformacji


„Tworzę przestrzeń, w której człowiek wraca do swojej prawdy.”


——————



Komentarze


bottom of page